Zwolnienia zbiorowe
 Oceń wpis
   

 Pod koniec ubiegłego roku, wedle danych GUS, 333 zakłady pracy w naszym kraju, deklarowały konieczność dokonania zwolnień zbiorowych; w praktyce oznaczało to wymówienie niespełna 30 tysięcy pracownikom.

Jak ta statystyka będzie wyglądała w tym roku, nie ma jeszcze precyzyjnych danych. Z bieżących doniesień medialnych wynika, że bardo wiele zakładów pracy, fabryk, firm przeprowadza lub będzie przeprowadzać tego typu - bardzo trudne operacje. Na dobrą sprawę stają się codziennością zmagań gospodarczych wielu menadżerów.

Działania te trudne są z co najmniej trzech powodów: społecznych, biznesowych, medialnych. Na dobrą sprawę te trzy pola aktywności są ze sobą bardzo ściśle powiązane; mało tego - zależne jedne od drugich. Powiem więcej jakiekolwiek zaniedbanie, nieuwaga, niedoróbka  w jednej sferze wywołuje nieprzewidywalne konsekwencje w pozostałych.

 

Z praktyki wiem, że osoby podejmujące i w firmach odpowiedzialne za takie działania, w swoich rozważaniach biznesowych skupione są głównie i raczej na biznesowej arytmetyce. Głównie liczone są pieniądze i czas; Owszem ważony  jest trud rozmów ze związkami zawodowymi, bo to też jest najczęściej jeden z obowiązkowych punktów programu. Niezwykle ważna jest reakcja otoczenia biznesowego: 

Do historii zwolnień zbiorowych w Polsce, przeszło zamknięcie fabryki Kabli „Ożarów” w 2002 roku; Protest zatrudnionych w tym zakładzie pracowników, przeciwko tej decyzji, trwał 306 dni. Porozumienie w tej sprawie zostało zawarte 19 lutego 2003, ale zanim do tego doszło byliśmy świadkami, smutnego spektaklu pełnego: emocji, demagogii, przesyconego krzywdą ludzką. Spektaklu, stymulowanego oczywiście przez media.

Dziś trudno stwierdzić, dlaczego doszło do takiej eskalacji, gdzie zablokowano również drogę z Warszawy do Poznania co zakończyło się interwencją Policji; a zdjęcia z tej akcji znalazły się we wszystkich doniesieniach medialnych. Wtedy pryncypialnie i jednoznacznie media wydały wyrok.

Z pewnością więc popełniono jakieś błędy.  Zapewne plan tej operacji był albo cząstkowy albo niepełny. Może ktoś z kimś nie rozmawiał wystarczająco długo, wtedy gdy taka dyskusja mogła być wewnętrzną i spokojną. Dlaczego nie rozmawiał? Był skupiony na liczeniu, uznając, że wszyscy wokół przyjmą i zaakceptują jego menedżerski tok myślenia. Zapominając lub nie chcąc pamiętać, że zawsze za tego typu decyzjami, schowane są w cieniu ludzkie nieszczęścia, często tragedie.  Te zaś są znakomitym wehikułem medialnym.

 

Oczywiście fabrykę w Ożarowie zamknięto; ci którzy mieli przegrać – przegrali. Ofiar pośrednich  było jednak znacznie więcej, byli nimi także „zwycięzcy”.    

 

Od tamtego czasu bardzo wiele się zmieniło. Po pierwsze media stały się dużo bardziej drapieżne, są w istocie organizacjami poszukującymi informacji, potrafiących wzbudzić skrajne emocje. Jednocześnie dynamiczny rozwój social media, co za tym idzie łatwość w „rozgłaszaniu” i „komunikowaniu”  prawdy bądź nie prawdy, powoduje, iż wszystkie firmy i  menedżerowie w nich pracujący, którzy zmuszeni są do wdrażania  takich planów restrukturyzacyjnych, w szczególny sposób narażeni są na różnorakie naciski. 

W jaki sposób przeprowadzić więc zwolnienie zbiorowe ?

Podstawową sprawą jest przygotowanie precyzyjnego planu. Podkreślam – precyzyjnego – gdzie teatr działań podzielony jest na konkretne sektory. Punktem wyjścia, są niezbędne do podjęcia czynności prawne (tu oczywiście konieczna jest dogłębna wiedza w zakresie kodeksu pracy), rozpisane w czasie, z dokładnym podziałem ról i obowiązków. Ten dokument jest nadrzędnym wobec wszystkich pozostałych „subplanów” – na nim opiera się cała startego dalszego postępowania.

Drugą rzeczą jest określenie i przygotowanie procedury postępowania ze zwalnianymi. Naiwnością jest bowiem przekonanie, że stosowanie przepisów prawa (Kodeksu Pracy), automatycznie daje przyzwolenie i akceptację  wszystkich zainteresowanych ! Wszak w interesie zwalnianych nie jest uzyskanie  statusu zwolnionego; a jeśli już - to za jak najwyższą cenę. Więc ta część jest wyjątkowo trudna, wymaga bowiem od menedżerów wyjścia na chwilę z arkusza Excel i udania się w dużo bardziej miękką i delikatną przestrzeń;  nie wszyscy potrafią i nie wszyscy chcą odbywać taką podróż. To oznacza bowiem wchodzenie w przestrzeń różnorakich kompromisów, te zaś tworzą konieczność wydania dodatkowych środków finansowych ergo uczynienia całego przedsięwzięcia jeszcze kosztowniejszym. A wyobraźmy sobie, że hipotetyczne zwolnienie zbiorowe jest kluczem do utrzymania się firmy na rynku – powiedzmy na wprost, nie zbankrutowania jej. W tym kontekście wejdźmy na moment w skórę osoby za to odpowiedzialnej ? To dopiero mogą być emocje …

Trzecim aspektem jest komunikowanie na zewnątrz tego faktu. Nie ma możliwości by takie działanie nie zostało dostrzeżone i skomentowane przez: interesariuszy, media, społeczeństwo. Należy więc przyjąć założenie absolutne, iż będzie poddawane ocenie. Tak więc z punktu widzenia reputacji i wizerunku firmy (które zawsze przekładają się na osiągnięcia biznesowe) aktualnej i przyszłej  koniecznością jest przygotowanie planu komunikowania w sytuacji kryzysowej. Bo przecież mamy do czynienia z klasyczną sytuacją kryzysową http://www.prwkryzysie.pl/; z fundamentalnym konfliktem interesów pracodawcy i pracobiorcy, który nie zostanie załatwiony w ciszy gabinetu – będzie nagłośniony !

Plan komunikacji w sytuacji kryzysowej jest niezbędny; oczywiście nie ma możliwości aby przewidzieć w 100% kierunek rozwoju wypadków i dać na to skuteczne recepty. Należy się jednak starać przewidzieć to co może się wydarzyć, z najczarniejszymi scenariuszami włącznie; takimi jak okupacja zakładu pracy, akty wandalizmu, czynnego protestu etc. http://www.manualkryzysowy.pl/ Przecież druga strona konfliktu również ogląda telewizję, ma dostęp do internetu, dziennikarzy – dość łatwo jest więc w stanie się organizować się, również w czynnym, oporze medialnym. Poczynić niepowetowane straty reputacyjno wizerunkowe.

Reasumując: niezbędne jest bardzo dokładne przygotowanie tego działania: żadna ze spraw nie załatwi się sama; możemy być pewni, iż będą miały miejsce zaskakujące zwroty sytuacji; całe przedsięwzięcie będzie kosztowniejsze niż planujemy; będzie ono wymagało mocnych nerwów– od początku do końca - chłodnej oceny sytuacji.

To co również jest niezbędne to: głęboka rozwaga oraz pokora; tak biznesowa jak i czysto ludzka.  

Komentarze (1)
Należy promować Polskę - do... Kiedyś w Biesłanie
Najnowsze komentarze
2014-01-06 19:27
najlepszeprezenty.com.pl:
Marka Polska - najlepiej strzeżony sekret Europy
pozdrowienia :)
2013-12-23 13:02
rtvagd.net:
Kolęda PZPN
Wesołych świąt! :)
2013-12-22 00:36
sw-elzbieta.com:
Co ma zrobić Adam Małysz ?
Wesołych świąt! :)
O mnie
Jerzy Ciszewski
Od lat zajmuję się zawodowo public relations; od niedawna również marketingiem sportowym. W pracy, nie muszę się do niczego zmuszać, a to z dość prozaicznej przyczyny - po prostu lubię to co robię