IX Kongres Public Relations w Rzeszowie
 Oceń wpis
   

Jutro rozpoczyna się IX Kongresu Public Relations, jak zwykle organizowany w Rzeszowie. My również - jak zresztą każde środowisko zawodowe, zastanawiamy się m.in. nad aktualną kondycją naszej branży; przy okazji omawiając różne ciekawe realizacje.  http://www.kongrespr.pl/

Oczywiście światowy kryzys finansowy miał momentami, negatywny wpływ, również na nasze funkcjonowanie rynkowe; na moment zachwiał rozwojem różnych firm, wstrzymał lub zawiesił działania,  o czym od czasu do czasu komunikują poszczególni prezesi.
Wydaje się jednak, że póki co branży udało się wyjść z tego poślizgu. Aktualnie nasze główne portale internetow  www.proto.pl/
, www.newsline.pl/pełne są doniesień o nowych klientach, wzmacnianiu zespołów zatrudnianych konsultantach, nowych usługach, informacji o rodzących się trendach w komunikacji.

Co bardzo ważne, zawód ten nadal  wydaje się być niezwykle atrakcyjnym dla młodych ludzi, którzy od razu, po studiach chcą błyskawicznie zdobywać doświadczenie tym samym   wiążąc swoją przyszłość zawodową z public relations. W znakomitej większości są oni znakomicie wykształceni, zdolni i pracowici. Ich pozytywna ambicja wzmacnia nasze środowisko w różnych sferach. Oni również biorą na siebie obowiązek edukowania rynku – nie tylko podczas wykładów, paneli czy dyskusji w Rzeszowie, ale podczas codziennej pracy.

Coraz więcej firm korzysta z tego narzędzia;  choć owszem, czasami źle oceniając naszą rolę, nie do końca rozumiejąc uwarunkowania naszego zawodu jak również – co jest podstawą - na czym polega istota działań public relations. Nie jest to jednak przypadłość wyłącznie polskiego rynku - tak jest wszędzie - nawet nasze koleżanki i koledzy z USA często podnoszą ten problem. 

To co jest niezaprzeczalną wartością rzeszowskiego kongresu to możliwość konfrontacji wizji akademickiej czy też naukowej z praktyką dnia codziennego. Obecni są naukowcy, specjaliści odpowiedzialni za komunikację w różnych firmach oraz świat agencji i konsultantów;  fajny i inspirujący mix: wiedzy, doświadczeń i przemyśleń.

Kongres ten dawno temu wymyślili dr. Andrzej Stolarczyk http://www.rprgroup.com.pl/osoby.php prowadzący jedną z najstarszych polskich agencji RPR Group http://www.rprgroup.com.pl/ wraz z dr. Dariusz Tworzydło http://www.tworzydlo.pl/ z rzeszowskiej Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania http://www.wsiz.rzeszow.pl/pl/Uczelnia/Strony/Uczelnia.aspx.  Prawie od początku jest z nimi Fundacja Internet pr http://internetpr.pl/.  Merytorycznie wspierającym jest Instytut Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego z niezmordowanym prof. Jerzym Olędzkim http://www.proto.pl/whoIsWho/info?itemId=30934&rob=Jerzy_Oledzki Wspólnie, udało im się przez te lata zbudować historię i dobrą renomę tego spotkania

Program kongresu można ściągnąć z tego miejsca: http://www.kongrespr.pl/roboczy_program_kongresu/

Komentarze (0)
My, naród
 Oceń wpis
   

17 kwietnia 2010, Plac Piłsudskiego, Warszawa

Komentarze (9)
Obrączka Pani Marii
 Oceń wpis
   

Być może ktoś dostrzegł błysk obrączki na palcu, bo tam skierował wzrok szukając wszystkiego. Być może złoto błysnęło gdzieś pomiędzy grudami podmokłej ziemi; różnymi kawałkami metalu, rozrzuconych bezładnie rzeczy. A może -  tam w tym lesie – nikt nie dostrzegł  złotej obrączki, będąc skupionym na wielu innych, ważnych  czynnościach.

A przecież tych było i jest do wykonania bardzo wiele.  Śledczy po tym rejonie poruszają się bardzo wolno: fotografują, spisują, katalogują, układają, mierzą. Bo szeroki obraz wydarzeń mają złożyć w całość. Dobrze wiedzą, że Wszyscy na to czekają.  Więc może było tak,  że błysk złotej obrączki nie był dla nich w tym momencie wystarczająco ważny albo jej nie zobaczyli.

Wewnątrz obrączki wygrawerowane było imię męża, bo tak powiedzieli ci - dopytywani o detale - którzy dobrze znali Panią Marię i Pana Lecha.

Ktoś więc pewnie później, już w Moskwie, bardzo  delikatnie, zdjął  obrączkę z palca; sprawdził,  było wyryte imię męża.  Wiele lat byli ze sobą więc litery nieco wytarte, ale czytelne. Dokonano potwierdzenia.

Dziś Pani Maria wróciła do Polski. Są już znowu razem.

Komentarze (1)
Nie wolno pytać
 Oceń wpis
   

Myśląc o ostatnich sekundach naszego samolotu nad Smoleńskiem, noszę w sobie naiwną nadzieję, że do samego końca, wszyscy pasażerowie nie byli zorientowani w sytuacji. Wolałbym aby oszczędzony był im bezbronny strach; by nie czuli ścinanych pni i gałęzi tego lasu; by nie widzieli skrzydła samolotu, które za moment zaryje się w ziemię, kończąc wszystko;  by podróż do Katynia zakończyła się w niemym, pozbawionym bólu – najkrótszym z możliwych - ułamku sekundy.

Mam nadzieję, że para prezydencka trzymała się za ręce – tak jak zawsze to czynili przy najróżniejszych okazjach; mam nadzieję, że przytulali się do siebie i patrzyli wzajem z miłością w oczy - jak robili to przy najróżniejszych okazjach, również oficjalnych.

Mam nadzieję, że Pani Maria poprawiła odruchowo w ostatnim momencie Panu Lechowi krawat i marynarkę. Wszak, nie wolno nam sądzić, że w tym momencie przygotowywała swojego męża  - by wszystko dobrze wyglądało - do spotkania z Najwyższym. A wcześniej byli pogrążeni przecież w miłe, a zwykłej dla nich rozmowie,  o rodzinie, najbliższych.

Mam również nadzieję, że wszyscy pozostali pasażerowie zajęci byli albo: drzemką, albo medytacją,  albo lekturą, albo rozmową.  Skupieni w istocie na czekającej ich ważnej uroczystości, a nie śmiertelnym zagrożeniu; Mam nadzieję, że nikt z nich nie zauważył migającej szybko i blisko katyńskiej ziemi pod kadłubem polskiego samolotu specjalnego;  mam nadzieję, że nikt nie zdążył krzyknąć, zapłakać czy uczynić znaku krzyża.

Wiem, że nasi piloci zrobili wszystko co w ich mocy było – są najlepsi na świecie, a i dzielności im nie brakuje w żadnej mierze.

Metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz podczas niedzielnej mszy w intencji katastrofy samolotu prezydenckiego, powiedział, że są pytania, których nie należy stawiać nawet Bogu. Słowa głębokie i mądre. Nie stawiam więc pytań – nie wolno mi tego robić. Myśląc o tym wypadku mam wyłącznie nadzieję

Komentarze (6)
Najnowsze komentarze
2014-01-06 19:27
najlepszeprezenty.com.pl:
Marka Polska - najlepiej strzeżony sekret Europy
pozdrowienia :)
2013-12-23 13:02
rtvagd.net:
Kolęda PZPN
Wesołych świąt! :)
2013-12-22 00:36
sw-elzbieta.com:
Co ma zrobić Adam Małysz ?
Wesołych świąt! :)
O mnie
Jerzy Ciszewski
Od lat zajmuję się zawodowo public relations; od niedawna również marketingiem sportowym. W pracy, nie muszę się do niczego zmuszać, a to z dość prozaicznej przyczyny - po prostu lubię to co robię