Po prostu sport
 Oceń wpis
   

Wczoraj patrzyłem na dzieciaki grające w piłkę, podczas finału 50 edycji turnieju o „Złotą Piłkę im. Aleksandra Zaranka, który miał miejsce na stadionie warszawskiej Legii.  Ze  sportu wynika oczywiście,  wiele pozytywów mających wręcz dobroczynny wpływ  na harmonijne rozwijanie się dorastającego osobnika. Czasami udaje się odwrócić jego uwagę od telewizora, komputera, piwka i takich tam rozrywek - choć trzeba przyznać, coraz to trudniejsze zadanie. 

Taki młody człowiek wracając do domu  zziajanym i spoconym z treningu, meczu, zawodów, wbijając paznokcie w poduszkę, najczęściej  marzy by następnym razem wygrać. Siłą rzeczy,  uczony jest więc uczciwej rywalizacji, pracy nad swoim (bywa trudnym) charakterkiem, wytrwałości . Czasami też się dowiaduje, że aby się podnieść, najpierw musi  się przewrócić. Ma więc szansę otrzymać pakiet różnych wartości, które raczej pozytywnie procentują w całym jego przyszłym życiu - osobiście znam bardzo wiele takich osób.

Gdzie w tej układance są dorośli ? Oczywiście wszędzie – od domu i szkoły poczynając;  na trenerach, klubach, związkach sportowych, organizatorach różnych zawodów sportowych kończąc.

tutaj wyniki i wszystko co się wydarzyło podczas ostatniej "złotej piłki" www.zlotapilka.com/

 

Komentarze (2)
Nasz Bieg Niepodległości
 Oceń wpis
   

Widzieliśmy na klasycznym rowerze damka, pomknęła uśmiechnięta od ucha do ucha zakonnica, poły jej habitu furkotały wesoło. Ona niczym sprytny slalomista mijała biegacza za biegaczem.  

Pan z dwójką bardzo małych dzieciaków truchtał spokojnie - trzymali swój delikatny rytm. Super twardziel o dwóch kulach śmigał nad mokrym asfaltem ulicy. Inny skulony pod deszczem i wiatrem naciskał koła swojego wózka inwalidzkiego mocnymi ruchami. Biegło dużo młodziaków, dużo średniaków i wielu seniorów. Jedni mieli sylwetki sportowe inni ich nie mieli – nie ważne. Każdy z nich miał te swoje 10 kilometrów Biegu Niepodległości przed oczami, w nogach, ale tak naprawdę wielu miało w sercu.

Prognozy meteo przed 11 listopada były nader słabe – bardzo zimno, wiatr i deszcz - jak to w polskim klasycznym listopadzie. Ktoś tam mówił w tv, że lepiej gdybyśmy mieli taki dzień wolności: w czerwcu, lipcu czy sierpniu – bo byłoby cieplej, a i radośniej. Fakt pewnie byłoby cieplej, ale mamy nasze Święto Niepodległości w listopadzie i trzeba brać je takim jakim jest.  Więc nasze defilady, zmiany wart, przemówienia, rekonstrukcje, rocznice oraz biegi uliczne odbywają się jesienią. Trzeba pobiec w listopadzie co samo w sobie nie jest jakoś specjalnie trudne - zakłada się po prostu więcej warstw na siebie i bardziej uważa się na kałuże.

Poszliśmy więc w te prawie siedem tysięcy luda na Aleję Niepodległości w Warszawie, by stanąć na starcie jednego z najważniejszych biegów ulicznych w naszym kraju XXI Biegu Niepodległości. Jedni mieli założone koszulki w kolorze białym, inni w kolorze czerwonym. Idea była taka by z lotu ptaka widać było naszą flagę narodową. Udało się. Na starcie jedni drugich poprawiali by stanęli w swoim sektorze, bo to bardzo ważne ! „ z góry ma być biało czerwono !” i było.

 

Pytanie można by rzec  podstawowe – po co każdy z nas,  z tych prawie siedmiu tysięcy udał się na godzinę 12tą w środę 11 listopada 2009 na Aleję Niepodległości w Warszawie ?  

Każdy ma oczywiście swoje różnorakie, często osobiste  motywacje. Jedni  biegną dla siebie i za siebie;  inni bo chcą się sprawdzić; ktoś dla towarzystwa, kolejni z potrzeby nauczania bądź pokazywania, nieliczni bo chcą wygrać bądź być w dziesiątce. Ktoś tam…  bo koszulka, bo medal pamiątkowy; są tacy co z definicji biorą udział we wszystkich organizowanych biegach. Każdy z jakiegoś powodu wyszedł z domu by w jesiennym deszczu zaliczyć swoje 10 kilometrów.

Gdyby jednak dokładnie przepytać biegaczy dlaczego to robią, mam głębokie przekonanie, że wątek patriotyczny prędzej czy później gdzieś by się przewinął. Mniej lub bardziej sprecyzowana pamięć o naszych dziadach i pradziadach, którzy bez broni, bez amunicji, bez wsparcia sojuszników - więc większej nadziei – w różnych latach - wychodzili z domów by różnym najeźdźcom i wrogom  do gardeł pazurami się dobierać .

Halina na oficjalnej stronie Biegu Niepodległości napisała: Biegłam pierwszy raz i się bałam, że nie zmieszczę się w dwóch godzinach. Przybiegłam w 1godz 10min 55sek. Jestem szczęśliwa. Ludzie sympatyczni i wszyscy się uśmiechali. Mazurek Dąbrowskiego z tylu gardeł naraz- wycisnął mi łzy. Było i patriotycznie,i radośnie. Z powodu deszczu musiałam zdjąć okulary, bo nic nie widziałam, bez okularów też niewiele. Zawsze się znalazł ktoś, kto poinformował o kilometrach. Żałuję, że zamiast cisnąć się w szatni po worek nie byłam na podsumowaniu i losowaniu w holu głównym. Nie wiedziałam. Jestem szczęśliwa, przyjemnie zmęczona i przyjadę znowu za rok z Fromborka specjalnie na taki bieg.

Komentarze (0)
XXI Bieg Niepodległości - biało czerwona flaga
 Oceń wpis
   

Już za moment w Warszawie  zostanie rozegrany  kolejny XXI Bieg Niepodległości na dystansie 10 kilometrów. Wszyscy uczestnicy mają w tym roku do odrobienia jedno wspólne zadanie – bardzo ważne zadanie.

W  tym roku każdy kto bierze w tej imprezie udział, dostaje od organizatorów koszulkę białą lub czerwoną. Po to by na linii startu, wszyscy uczestnicy  ustawili  się na linii startu w taki sposób, by spoglądając z góry, widać było biało czerwoną flagę - żywą, złożoną z siedmiu tysięcy biegaczy.

Aby udało się ten fantastyczny pomysł zrealizować konieczne  jest zrozumienie i co najważniejsze współpraca ze strony wszystkich biorących udział w tegorocznym Biegu Niepodległości.

„Białokoszulkowcy” powinni ustawić się w jednej części strefy startowej, „czerownokoszulkowcy” w drugiej. Oczywiście organizatorzy i wolontariusze będą pomagać wszystkim biorącym udział wskazując gdzie się ustawić.

Nad strefą startową nad Alejami Niepodległości,  zostanie wypuszczony balon z podwieszonym  aparatem fotograficznym.  Z góry zostaną zrobione zdjęcia, które później będzie można pobrać ze strony:

www.biegniepodleglosci.com

Fajne ? Fajne ! – to tak zróbmy.

(gdyby ktoś chciał się jeszcze zapisać na bieg prosze szybciutko, ostatnie miejsca...)

Komentarze (0)
Bieganie w Buenos Aires i nie tylko
 Oceń wpis
   

W Buenos Aires też można się jeszcze zapisać do Human Race 2009 i wystartować na dziesięć kilometrów. W Polsce ten bieg nie będzie w tym roku organizowany, choć jest możliwość wirtualnej konfrontacji z innymi biegaczami.

 
Można biegać gdzie się chce będąc podłączonym do… tu więcej detali. inside.nike.com/blogs/nikerunning_humanrace-pl_PL/2009/08/03/nike-human-race-2009-biegasz-gdzie-chcesz
 
 
(Argentyńscy garniturowcy - na start !)
 
Jakoś tak się na szczęście zrobiło, że coraz więcej ludzi biega, truchta, przesuwa się do przodu na powietrzu. I jest nadzieja, że z roku na rok tych „truchtaczy” będzie coraz więcej. Oczywiście bardzo dużą rolę (przynajmniej w Warszawie) spełniły różne biegi organizowane praktycznie przez cały rok. Niektóre pod patriotycznymi hasłami jak: Bieg 3 maja, Bieg Powstania Warszawskiego czy już niedługo bo 11 listopada rozegrany Bieg Niepodległościhttp: //www.biegniepodleglosci.com/ , najsławniejszy „ Maraton Warszawski” www.maraton2009.pl/  czy też ostatni bieg uliczny organizowany przez miasto „Biegnij Warszawo” www.biegnijwarszawo.pl/
 
Do tego dodajmy różne mniej lub bardziej formalne spotkania i treningi ze sławnymi sportowcami w rolach prowadzących organizowane gdzieś po parkach czy na alejkach biegowych i mamy coraz bardziej powiększającą się społeczność biegaczy (głównie amatorów)
 
Ta narastająca moda na bieganie to w dużej mierze oczywiście, wysiłki marketingowe czynione przez różne firmy produkujące sprzęt sportowy. Nazwałbym taki marketing – czynionym w wybitnie słusznej sprawie. Sprowadzający się w istocie do odrywania ludzi z przed telewizora i namawianie do dbania o własne zdrowie. W ramach tych wysiłków,dostałem list od Michel’a, który postanowił mi trochę na ambit wejść, a był klasycznym mailingiem – trzeba przyznać, że fajnie skonstruowanym www.ciszewskiblog.pl/
 
Na szczęście jest tak, że również media dorzucają swoje kamyczki do tej wspólnej sprawy. Akcja Polska Biega wyborcza.pl/1,95495,6994944,Twoj_klub__Polska_Biega_.html nakręcana przez dziennikarzy i fanatyków biegania, dziennikarzy Gazety: Piotra Pacewicza i Wojciecha Staszewskiego. Nawiasem mówiąc to kandydatura do jakiegoś małego, naszego lokalnego nobelka w kategorii inspirowania ludzi do dobrego. Telewizja Polska również stała się już chyba naturalnym partnerem medialnym tych imprez, ale tam również bierze się to od ludzi (zarządzających i poszczególnych redaktorów, którzy elementarnie wierzą w sport i w bieganie.
 
 
(wydawanie pakietów startowych w Buenos do Human Race)
 
Media mediami, a marketing marketingiem. Może być już tak, że ludzie w Polsce po prostu uwierzyli w bieganie jako najprostszą i najtańszą formę ruchu. Trochę więc szkoda, że Human Race w tym roku w Polsce jest wirtualny, a w Beuenos Aires - już za chwilę będzie live. Im więcej, profesjonalnych imprez biegowych tym mniej roboty dla kardiologów i psychiatrów.
 
 
Jak mawiają klasycy - w zdrowym ciele, zdrowy duch !
Komentarze (0)
Boca Juniors stadion
 Oceń wpis
   

Do dzielnicy La Boca w Buenos Aires zmierza się w zasadzie z jednego powodu – Atletico Boca Juniors – duma tego miasta. Stadion, jakby na siłę  wciśnięty pomiędzy biedne, robotnicze domki dzielnicy La Boca (jednej z 47 dzielnic Buenos Aires), mieści się przy ulicy Brandsen.

Dotknięcie ręką i poczucie zapachu tych murów to wejście w istotę futbolu, prawdziwych bohaterów muraw piłkarskich, gorących emocji kibiców – to oczywista wizyta w świątynii. Niektórzy chcieli by widzieć dzielnicę La Boca,  jako miejsce z domkami z blachy falistej pomalowanymi w fantazyjne i jaskrawe kolory.

    

co stało się za sprawą wizjonera, malarza - w istocie dobrego człowieka Benito Martin. Jest zresztą w La Boca muzeum z jego pracami, wmurowana tablica w ścianę jednego z budynków, co najważniejsze ogólny szacunek...

I oczywiście kolory kolorami, ale piłka najważniejsza. W Wikipedii bardzo dużo o Boca Juniors,  historii, statystykach i tym wszystkim co kręci piłkarskich kibiców. O przebogatej historii  tego klubu, założonego w 1905 roku. Po więcej detali  proszę na:

pl.wikipedia.org/wiki/Club_Atlético_Boca_Juniors

 (mural na fasadzie stadionu)

Co ciekawe, niebiesko żółte barwy klubu zostały przyjęte przez aklamację  dwa lata później, bardziej za sprawą losu. Bowiem  po dwóch latach sporów ustalono, że kolorami klubu będą kolory bandery statku, który jako pierwszy zawinie do portu. Ponieważ była to jednostka ze Szwecji do dziś jest to kolor niebieski i żółty. 

  

(mural na fasadzie stadionu - jak to w życiu - trzeba się czasami odwoływać do sił wyższych)

Stadion zaczęto budować w 1938 roku. Kiedy w 1953 roku dobudowano trzeci poziom zaczęto nazywać go La Bombonera. Oczywiście drużyna ta ma również w Polsce Boca ma swoich twardych fanów www.bocajuniors.pl/  

 

 Diego Maradona jest obecny wszędzie ...

no i oczywiście, ciągnąca się całym chodnikiem, "aleja miejscowych gwiazd"

... a kilkaset niewielkich metrów dalej, na betonowo niewygodnym  boisku, młodzież oczywiście gra w gałę ... Robią to oczywiście po to, by niczym Palermo www.zczuba.pl/zczuba/0,90959.html ...

Więc jakby się człowiek nie przymierzał, nie ma szansy by zrobić, z zewnątrz, zdjęcie stadionu pokazujące jego moc - ponad 53 tysięcy gardeł. Co dużo ważniejsze, nie ma też szansy by na prostym blogu wysłać do Polski piłkarskie przesłanie, że piłka nożna jest znacznie poważniejszą sprawą niż piłkarzom się wydaje. 

Komentarze (5)
Najnowsze komentarze
2014-01-06 19:27
najlepszeprezenty.com.pl:
Marka Polska - najlepiej strzeżony sekret Europy
pozdrowienia :)
2013-12-23 13:02
rtvagd.net:
Kolęda PZPN
Wesołych świąt! :)
2013-12-22 00:36
sw-elzbieta.com:
Co ma zrobić Adam Małysz ?
Wesołych świąt! :)
O mnie
Jerzy Ciszewski
Od lat zajmuję się zawodowo public relations; od niedawna również marketingiem sportowym. W pracy, nie muszę się do niczego zmuszać, a to z dość prozaicznej przyczyny - po prostu lubię to co robię