Jeśli nie Maja, to niby kto ?
 Oceń wpis
   

Zewsząd dobiegają głosy, iż pieniądze na sport - płynące od sponsorów - zaczynają się nieco kurczyć. Oto zostało odwołane przyszłoroczne Grand Prix Formuły 1 we Francji. Tą informację przyjąłbym spokojnie. Formuła1 da sobie radę bez nas, po wtóre jest jak napompowany do granic możliwości balon. Ona też kiedyś musi pęknąć, ale to zupełnie inna sprawa.

 
Dużo bardziej ciekawe dla nas jest nasze krajowe podwórko. Oto Cadbury Wedel, właściciel marki Halls, kończy współpracę z grupą kolarską, reprezentowaną przez fantastyczną Maję Włoszczowską - srebrną medalistkę z Pekinu. Osobę ze wszech miar, godną najwyższego podziwu. I nie ma w tym nic złego, wszak Halls może mieć inne pomysły na budowanie swojego postrzegania rynkowego.  Zupełnie inną kwestią jest to z kim ew. Maja Włoszczowska będzie miała okazję się związać. Na dorosłym rynku usług marketingowych (a takim Polska wciąż nie jest) do jej ręki stałaby kolejka długa na trzy kilometry, ale obawiam się, że tak jednak nie jest.
 
Taką samą sytuację mają również inni medaliści z Pekinu i nie tylko (poza kulomiotem Majewskim, któremu się udało)  Generalnie więc, rysuje się raczej trudna sytuacja (choć nadpodaż oferty "sportu" zawsze miała miejsce w Polsce; nasi sportowcy są do tego przyzwyczajeni) bowiem  kryzys gospodarczy również w tej dziedzinie będzie i już jest obecny.
 
Jedynym z podstawowych problemów polskich sportowców jest utożsamianie działania sponsoringowego z dobroczynnością; co zresztą dość często wykorzystują negocjujący ze sportowcami menedżerowie. Dając w drugim tle do zrozumienia, że robią grzeczność.  Co najciekawsze – faktycznie tak jest ! Wejście w ścieżkę sponsoringową ni mniej ni więcej jest dodawaniem sobie pracy, a nie odejmowaniem. (pod warunkiem oczywiście, że taki program chce się przeprowadzić w sposób porządny – dający efekty rynkowe). Czasami więc lepiej (spokojniej) zamówić sobie kampanię ATL i mieć problem z głowy. Bilbord wisi – szef to widzi – jest fantastycznie, a że sprzedaż spada „- …nie moja wina. to pewnie sprzedaż coś schrzaniła”
 
Na szczęście dla: rynku usług marketingowych, sportowców, menadżerów sportu, kibiców model ten z biegiem czasu będzie coraz bardziej archaiczny. Na całym świecie w każdej sekundzie, prowadzone są badania w jaki sposób efektywniej i taniej komunikować się z klientem. Bo sport jest znakomitym i wymarzonym wehikułem; a – powtórzymy - sponsoring sportowy to umowa biznesowa pomiędzy dwoma "podmiotami" na świadczenie z jednej strony - owszem dość specyficznych, ale cały czas usług.
 
W zamian za pieniądze, wsparcie organizacyjne, różnoraką pomoc ten kto kładzie czek na stół dostaje możliwość powiązania swojego produktu z emocjami, zwycięstwem, społecznością kibicowską, rywalizacją pomiędzy najlepszymi z najlepszych - tym samym podniesienia wskaźników swojej sprzedaży.
 
Póki co, będzie więc trudniej. Sportowców na rynku do wzięcia jest i będzie do wzięcia bez liku; zaś menadżerów chcących i mających: środki, chęci i wiedzę by na tym poletku nieco "poszaleć" póki co już jest mniej. Z drugiej strony, Nie za bardzo dobrze świadczy o naszym kraju i myśleniu o marketingu w szczególności gdy osoba pokroju Maji Włoszczowskiej nie będzie miała solidnego wsparcia sponsorskiego.
 
Bo jak ona się nie nadaje,  to niby kto ?
Komentarze (0)
Marketing piersi
 Oceń wpis
   

Eva Roob to piłkarka nożna z 1. FC Koln, która postanowiła porzucić murawę stadionu i rozpocząć karierę gwaizdy porno - występując w rzeczonych produkcjach pod pseudonimem Samira Summer. 

Jeśli spojrzeć na to wydarzenie w sposób chłodny; jest to ewidentne zwycięstwo marektingu, a marketingu sportowego w szczególności. Ale należy przyznać, działanie to rozwija myślenie i definiowanie teoretyków jak rówież funkcjonowanie praktyków zawodu.

Bo w tym kontekście, niewinną zabawą dla przedszkolaczków, jest to co poza lekkoatletyczną rzutnią, robi piękna, oszczepniczka z Ekwadoru Leryn Franco- w kontekście urody, ewidentne, estetyczne odkrycie igrzysk olimpijskich. Podczas pokazu bielizny, gdzie była modelką -smakowicie odchyliła rombek stanika czy też tuniki... (jak sobie Panowie "pogooglujecie"  to znajdziecie te zdjęcia) Można również w internecie zapoznać się z osobistym kalendarzem Leryn -
www.pbase.com/crespoide/personal_2007_calendar   - ale co znaczy osobisty ? Niech każdy sam zobaczy. Moim zaniem  oszczep i trykot sportowy jest najmniej ważny - zresztą nie ma takich elementów scenograficznych na rzeczonych fotografiach więc nie ma o czym gadać.
 
Zresztą, o czym dobrze wszyscy wiemy, ani Eva czy Leryn, nie były pierwsze ani nie będą również ostatnie w poszukiwaniu lepszego i radośniejszego życia, aniżeli opartego na nudnym i męczącyn treningu. W zamian - od czasu do czasu lub na stałe - zamieniając logo sponsora na koszulce na osobiste logo w postaci dorodnych piersi.
 
W takim też ujęciu, marketing sportowy płynnie zamienia się w marketing ciał (teraz jest moda na różne marketingi).  Tak czy tak - w sugerowanym ujęciu, nadal ma miejsce; budowanie wartości produktu, opartego na emocjach.
 
Poniżej Leryn w ubiorze roboczym - niezła, no nie ?

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
Najnowsze komentarze
2014-01-06 19:27
najlepszeprezenty.com.pl:
Marka Polska - najlepiej strzeżony sekret Europy
pozdrowienia :)
2013-12-23 13:02
rtvagd.net:
Kolęda PZPN
Wesołych świąt! :)
2013-12-22 00:36
sw-elzbieta.com:
Co ma zrobić Adam Małysz ?
Wesołych świąt! :)
O mnie
Jerzy Ciszewski
Od lat zajmuję się zawodowo public relations; od niedawna również marketingiem sportowym. W pracy, nie muszę się do niczego zmuszać, a to z dość prozaicznej przyczyny - po prostu lubię to co robię