Manifest wiary pozytywnej
 Oceń wpis
   
Na początku tego roku, byliśmy,  jak chyba prawie każdy, przytłoczeni słowem „kryzys” odmienianym przez wszystkie możliwe przypadki. Postanowiliśmy, przynajmniej mentalnie stawić odpór. Wtedy była to chyba jedyna, czynna, forma oporu. Nie było bowiem jeszcze wiadomo w jakim stylu i kogo ów kryzys zmiecie z gospodarczej mapy naszego kraju. 

W szczególności (nasza marketingowa branża) jest jedną z pierwszych, która odczuwa wszelkie wahnięcia gospodarcze o kryzysach nie wspominając. Wtedy, wali się wszystko błyskawicznie na głowę. W sekundę cięte są budżety przeznaczane na reklamę, promocję i public relations, tym samym muszą być redukowane koszty w agencjach. A oczywiście największymi pozycjami w budżecie agencyjnych są koszta osobowe…

 
Wkraczając więc w rok 2009, wiele osób pracujących i odpowiadających za biznes, miało wszelkie powody by się denerwować – nie wyłączając nas. Myśleliśmy o stworzeniu i wdrożeniu w życie czegoś na kształt „manifestu wiary pozytywnej”, ale bardziej praktycznym działaniem było głębokie spojrzenie w nasze aktywa biznesowe.
 
Czy warto było tak się stresować ?
 
Dziś w gronie kilku moich najbliższych współpracowników, wiemy że warto było robić dwie rzeczy. Głęboko przejmować się oraz jeszcze głębiej się nie przejmować, czyniąc swoje. Zaś trzecią naturalną czynnością – dążyć by tenże kryzys wykorzystać – my tak staraliśmy się robić.
 
Pokrótce: dla naszych firm 2009 był dobry: wyodrębniliśmy nową firmę „Ciszewski Financiall Communications www.ciszewskifc.pl/  – zajmującą się obsługą sektora finansowego; dokonaliśmy akwizycji agencji btl”http://www.brightness.com.pl/; umocniliśmy naszą podstawową działalność pogłębiając kilka kompetencji, w tym obsługę sytuacji kryzysowych; pozyskaliśmy kilka bardzo dobrych współpracowników; jakby tego było mało dostaliśmy nagrody za „Dzień Przytulanie”: w Polsce, Europie i w USA. http://www.ciszewskipr.pl/aktualnosci/1068-dzien-przytulania-jedna-z-najlepszych-kampanii-pr-na-swiecie.html. Firma zajmująca się marketingiem sportowymhttp://www.ciszewskims.pl/ również zrobiła duży postęp. 
 
Już, jako grupa marketingowa uzyskaliśmy wzrost przychodu na poziomie ok. 30%;
Tak naprawdę było to możliwe z kilku powodów, a co najważniejsze – wszyscy bardzo poważnie potraktowaliśmy wyzwanie roku 2009. Choć, przyznaję nie zabrakło momentów lekko mrożących krew w żyłach i pewnie kilka rzeczy mogliśmy lepiej zrobić, ale na tym polega urok życia. Dziś nasze firmy posiadają odpowiednią proporcję: mięśni, tłuszczu i kości, ambicji, zaangażowania oraz pokory biznesowej. Czujemy jednak, że nasza grupa marketingowa jest nieźle rozpędzona i podąża w dobrym kierunku.
 
 
 
Jak rynek ?
 
Z wypowiedzi kilku osób zarządzających poszczególnymi agencjami wyłania się obraz 2009 - raczej pozytywny; mimo, że wszyscy w takiej czy innej formie odnoszą się do „kryzysu”
 
Na naszym portalu branżowy www.proto.pl Małgorzata Zaborowska, prezes agencji United Prhttp://unitedpr.pl/index2.htm powiedziała, że „rok 2009 to kolejny czas ewolucji na rynku public relations w Polsce; postępującego rozdrobnienia oraz zaostrzonej konkurencji. Na szczęście dla branży kryzys nie dotknął PR w takim stopniu jak się spodziewano”
  
Joanna Delbar, prezes Telma Group Communications http://www.telmagroup.pl/ zwróciła uwagę, że „powstające jak grzyby po deszczu agencje PR tworzone przez byłych dziennikarzy, kryzys w mediach i masowe zwolnienia powodują, że każdemu wydaje się, że może być PR/owcem”
 
Marek Wróbel, z agencja Neuron http://www.neuron.pl/ – rok był niewątpliwie trudny; z ograniczanymi budżetami, wystraszonymi klientami oszczędzającymi pieniądze gdzie się da. Ale z drugiej strony jak pokazuje poprzednia recesja z  roku  2000, już widać zbawienną, a oczyszczającą moc. Agencje już, a w przyszłości jeszcze bardziej musiały się wspiąć na wyższy poziom biznesowy. Przypominając sobie, aby świadczyć usługi na najwyższym możliwym poziomie. Z położeniem nacisku na te czynności, które dają efekty, a nie te będące pochodną wyobrażeń o świadczeniu usług.

Piotr Czarnowski z agencji First PR http://www.firstpr.pl/ – „By opisać mijający rok, mam dwie odpowiedzi. Na moją firmę nią miało to większego wpływu; głównie się zajmujemy strategiczną komunikacją, a ta nie podlega chwilowej koniunkturze ekonomicznej. Więc First ani nie urósł ani też nie zmalał.

Na rynku usług public relations w nasyzm kraju dostrzegłem jednak szok. Z dość prostej przyczyny, ogromna część polskiego public relations zależna jest od krótkich budżetów marketingowych przeznaczanych na doraźne wspomaganie produktów i usług, a nie długofalowe działania na rzecz realizowania strategii komunikacyjnych. Według mojej oceny rynek usług public relations „oberwał” na poziomie 25-30 %.

Katarzyna Przewuska http://www.sensors.pl/ z Euro RSCG Sensors stwierdziła na łamach www.mediarun.pl - „Częste ograniczenia wydatków na działania public relations to skutek odczuwalny w krótkim czasie i niewątpliwe wyzwanie dla codziennego prowadzenia biznesu”.

A jak będzie w przyszłym roku (bo wpis ten czynię jeszcze w 2009) zobaczymy. Jedno jest pewne – nadal trzeba będzie pracować ile sił  :)
 
Komentarze (0)
Ławeczki Chopina na Krakowskim... Rondo w Jaworznie za 61 200 pln...

Komentarze

Najnowsze komentarze
2014-01-06 19:27
najlepszeprezenty.com.pl:
Marka Polska - najlepiej strzeżony sekret Europy
pozdrowienia :)
2013-12-23 13:02
rtvagd.net:
Kolęda PZPN
Wesołych świąt! :)
2013-12-22 00:36
sw-elzbieta.com:
Co ma zrobić Adam Małysz ?
Wesołych świąt! :)
O mnie
Jerzy Ciszewski
Od lat zajmuję się zawodowo public relations; od niedawna również marketingiem sportowym. W pracy, nie muszę się do niczego zmuszać, a to z dość prozaicznej przyczyny - po prostu lubię to co robię